Narzekacie na słaby zasięg reflektorów? Przyczyn takiego stanu rzeczy może być kilka. Większość kierowców sprawdza działanie reflektorów na podstawie tego, ile światła pada bezpośrednio przed maską samochodu. To nie jest dobry pomysł. Nie potrzebujemy dużo światła w odległości kilku metrów przed autem. Decydujące punkty leżą dalej, dokładnie 50 m i 75 m z prawej strony na poboczu oraz 50 m przed samochodem.

Young Adult Driving Over the Speed Limit in a Tunnel.

Załóżmy, że jakość światła jest rzeczywiście niewystarczająca. Najczęstszą przyczyną w tym przypadku jest nieprawidłowe ustawienie, które może wynikać albo ze źle ustawionego zasięgu świateł lub samego reflektora. Warto sprawdzić, czy regulacja świateł w zależności od obciążenia działa, a pokrętło jest ustawione w pozycji zero. W następnej kolejności trzeba skontrolować ustawienie reflektorów.

Inną przyczyną może być zbyt niskie napięcie w instalacji auta. Może to sprawdzić każdy, kto ma pod ręką uniwersalny miernik. Pomiar przeprowadza się przy pracującym silniku, najpierw przy akumulatorze, a następnie w miejscu jak najbliżej reflektorów. Obie wartości nie powinny różnić się o więcej niż 0,5 V, najlepiej, gdy mieszczą się w przedziale 13,5-13,8 V. Ale nigdy poniżej 13 V. W takim przypadku konieczna jest wizyta w warsztacie.

Jeżeli jednak ustawienie reflektorów i napięcie są prawidłowe, pozostają już tylko dwie, powszechnie występujące przyczyny słabego oświetlenia. Jedną z nich są żarówki. Wystarczy najmniejsza odchyłka w umieszczeniu żarnika, by reflektor wykorzystywał tylko część swoich możliwości.

mdb-id-718212_477006061-auto-sotto-la-pioggia-kopiowanie

Ostatnią z przyczyn jest stan samego reflektora. Gdy pogoda jest brzydka wystarczy półgodzinna jazda, by reflektory były bardzo zabrudzone. Po kilku czy kilkunastu latach eksploatacji światła żółkną i stają się mniej przejrzyste. W takim przypadku reflektory trzeba zregenerować lub – gdy jest to niemożliwe – wymienić.

Komentarz do tego artykułu

*Pola obowiązkowe