Nazwa mówi sama za siebie – moduły Smartrix, dzieło inżynierów OSRAM, dają nowe możliwości projektantom oświetlenia samochodowego. W niedługim czasie inteligentne rozwiązania, oparte na matrycowych lampach LED mogą trafić nie tylko do drogich aut, lecz także niedużych, znacznie tańszych samochodów.

Główna zaleta tego rozwiązania to brak oślepiania innych kierowców. W reflektorze LED Matrix jest kilkanaście diod, każda z nich kieruje światło w inne miejsce. System z kamerą obserwującą drogę jest w stanie „wyłapać” np. nadjeżdżające z przeciwka auto i wyłącza te diody, które mogłyby oślepić jego kierowcę, w pełni oświetlając pozostałą część drogi.

Moduły Smartrix mają dodatkową zaletę – są bardzo płaskie.

LEDy wykorzystywane w reflektorach samochodowych nie mają lekkiego życia. Tylko kilku producentów, m.in. OSRAM, jest w stanie zagwarantować produkty o odpowiednio wysokim strumieniu świetlnym do tego typu zastosowań. Poza tym każda dioda musi być wyposażona w system optyczny, rodzaj soczewki. Z tego względu moduły LED do samochodów są wciąż dość kosztowne.

Nowy system OSRAM pozwoli uprościć konstrukcję reflektorów matrycowych. Nazwano go Smartrix, łącząc słowa smart (mądry/sprytny) i matrix (matryca).

To bardzo kompaktowy moduł z dziesięcioma diodami OSLON Black Flat. Najważniejszym elementem są soczewki przed diodami. W modułach Smartrix są one elastyczne, dzięki zastosowaniu silikonu. Połączenie diod i nowych soczewek sprawiło, że moduły są niezwykle płaskie. Daje to dodatkowe możliwości projektantom samochodów.

Nowy Jaguar E-Pace jest pierwszym samochodem, który jest wyposażony w moduły Smartrix. W każdym z reflektorów tego kompaktowego SUV-a umieszczono po dwa moduły, każdy z nich składa się z dziesięciu diod.

Opracowane przez firmę OSRAM rozwiązanie będzie stawało się coraz bardziej popularne, także w niedużych i niedrogich samochodach. Martix dla każdego? Tak, to możliwe.

Komentarz do tego artykułu

*Pola obowiązkowe