Żadna żarówka nie jest wieczna. W pewnym momencie każda odmówi w końcu posłuszeństwa. Ale przyczyn przepalenia się żarówki jest całkiem sporo. I niektóre z nich można w prosty sposób wyeliminować. Okazuje się, że na trwałość żarówki ma także wpływ sposób eksploatacji naszego samochodu, jego typ nadwozia, a nawet… styl jazdy.

Zwykle żarówka kończy swój żywot w podobny sposób – w trakcie użytkowania drobiny wolframu odparowują z rozżarzonego do kilku tysięcy stopni żarnika. To sprawia, że staje on się coraz cieńszy, aż pewnego dnia zostanie przerwany, a żarówkę trzeba wymienić.

Ale powodów przepalenia się żarówki jest więcej…

Między innymi dlatego, że żarnik jest bardzo delikatny. Jeśli macie pod ręką szkło powiększające, przyjrzyjcie mu się.

Zależnie od modelu żarówki wolframowy drucik może mieć różną średnicę, ale z reguły jest to kilka setnych milimetra. Nawet jeśli metal jest bardzo wytrzymały, tak jak wolfram, w pewnym momencie „powie dość”.

Tak dzieje się – częściej niż można byłoby się tego spodziewać – w samochodach kombi. Zamykanie klapy bagażnika z dużą siłą powoduje spore obciążenie żarników, zwłaszcza w żarówkach C5W, a właśnie takie są najczęściej stosowane do podświetlenia tablicy rejestracyjnej.

Tak, silne wstrząsy nie są zbyt zdrowe dla żarówek. Podobnie jak wibracje. Dlatego są specjalne żarówki do motocykli i ciężarówek.Właśnie prawdopodobnie ze względu na wstrząsy szybciej przepalają się żarówki reflektorów z prawej strony. Bliżej pobocza częściej występują nierówności, dziury powodujące większe drgania żarnika.

Żarówki nie lubią także zbyt wysokiego napięcia w instalacji elektrycznej. Wystarczy zwiększenie napięcia o 5% ponad wartość znamionową, by trwałość żarówki spadła o połowę. A ilu kierowców sprawdza choć raz na jakiś czas napięcie w instalacji samochodu? Równie groźne są skoki napięcia, tzw. przepięcia.

Samochodowe źródła światła są także wrażliwe na zabrudzenia. Mogą one powstać na skutek dotknięcia palcami bańki źródła przy montażu, ale także na skutek nieszczelności reflektora.

Źródłem problemów może być również korozja – dlatego warto oglądać wtyczki przy okazji wymiany żarówek i w razie potrzeby je wyczyścić, a w skrajnym wypadku – wymienić. Czasem wystarczy szmatka i odrobina rozpuszczalnika czy alkoholu, a gdy to za mało można użyć papieru ściernego.

Kupuj rozważnie

Gdy podczas wymiany przepalonej żarówki okaże się, że jej bańka jest pokryta od wewnątrz białym nalotem oznacza to, że do wnętrza dostało się powietrze. W produktach uznanych producentów takie rzeczy się nie zdarzają, dlatego nie warto oszczędzać. W końcu m.in. od żarówek zależy nasze i innych użytkowników drogi bezpieczeństwo.

Nie ma cudów i nawet wysokiej jakości żarówki mają swoją trwałość. Ponadto należy pamiętać, że produkty o podwyższonych parametrach, jak np. Night Breaker świecą krócej niż produkty standardowe. Generują więcej światła, a to oznacza wyższą temperaturę żarnika, a więc szybsze jego zużycie. Na drugim biegunie są żarówki o wydłużonej trwałości np. Ultra Life. Ich właściwości pozwalają zapomnieć o wymianie nawet na kilka lat.

Komentarz do tego artykułu

*Pola obowiązkowe