Wprawdzie chyba nikt nie wybiera się w podróż z myślą, że coś mu się przydarzy, ale lepiej być przygotowanym na niemal wszystko. Dlatego warto wozić ze sobą rzeczy, które pomogą nam sobie poradzić w niespodziewanej sytuacji.

Do obowiązkowego wyposażenia samochodu, czyli gaśnicy i trójkąta ostrzegawczego warto dodać na przykład apteczkę. Dzięki niej będzie można skuteczniej pomóc osobom poszkodowanym w wypadku czy poradzić sobie ze… skaleczeniem.

W niektórych krajach wymagana jest kamizelka odblaskowa (a nawet kilka, dla każdego z pasażerów). Zdecydowanie polecam wożenie przynajmniej jednej, przyda się, gdy trzeba będzie zmienić koło po zmroku, poza terenem zabudowanym. Właśnie, skoro już jesteśmy przy takiej awarii to zdecydowanie warto mieć ze sobą także latarkę – zmiana koła czy przepalonej żarówki będzie zdecydowanie łatwiejsza. Zwłaszcza z latarką, która pozwoli nam mieć obie ręce wolne – taką jak np. czołówka czy mocowana na magnes, jak LEDguardian Saver Plus. A skoro już wspomnieliśmy o przepalonej żarówce – zdecydowanie warto mieć ze sobą zestaw zapasowych żarówek i bezpieczników.

Awarie akumulatora częściej zdarzają się zimą, ale – jeśli tylko dysponujemy miejscem – warto mieć w bagażniku także kable rozruchowe. Mogą przydać się zarówno nam, jak i innym kierowcom. Do obowiązkowego zimą wyposażenia należą także skrobaczka do szyb, zmiotka do śniegu i łańcuchy.

Przed wyjazdem w dalszą podróż koniecznie sprawdźcie, czy koło zapasowe jest napompowane, a także czy w aucie są podnośnik i klucz do kół (nie dotyczy to samochodów, które są wyposażone w zestaw naprawczy).

Dziś chyba nikt nie korzysta z papierowych map, całkowicie ufając nawigacji w samochodzie czy telefonie. Ale co w sytuacji, gdy elektronika zawiedzie? Wtedy z pomocą przyjdzie „technologia tradycyjna” w postaci mapy.

Zdecydowanie polecam wożenie ze sobą litrowej butelki oleju na dolewkę. Zwłaszcza w sytuacji, gdy nasz silnik wymaga jakiegoś mniej typowego oleju. A przy okazji pomiaru poziomu oleju przydadzą się chusteczki lub ściereczki. A co z pozostałymi płynami? Nie ma potrzeby, by je wozić, dolewki płynu hamulcowego i chłodniczego są potrzebne naprawdę rzadko, a płyn do spryskiwaczy kupimy niemal wszędzie.

O ładowarce do telefonu chyba nie trzeba wspominać, prawda?

Komentarz do tego artykułu

*Pola obowiązkowe